Historia w murach zapisana

Okazały budynek przy ulicy Krakowskiej od 1997 roku jest siedzibą Wyższej Szkoły Zarządzania „Edukacja”. Czy zastanawialiście się kiedyś, jakie sekrety kryje ta budowla? Pełna wspomnień opowieść to ponad sto lat historii Wrocławia.

Sto lat temu…

Cofnijmy się do roku 1908. Na Ofener Strasse praca wre. Robotnicy uwijają się jak w ukropie. Czterokondygnacyjny budynek to realizacja projektu niemieckiego duetu – architekta Richarda Pluddemanna oraz inżyniera Gustava Oelsnera, inspektora budowlanego. Za kwotę ponad 800 tysięcy marek powstaje kolejna w mieście Volkschule – niemiecka Szkoła Ludowa.
Ponad trzy tysiące uczniów w 42 klasach poznaje tajniki biologii i praktyczne zastosowanie tabliczki mnożenia. W podziemiach budynku prowadzone są  zajęcia z cyklu „jak zostać perfekcyjną gospodynią domową”. Dziewczynki uzyskują niezbędne umiejętności z zakresu szycia i gotowania. W przyszkolnym ogródku prowadzone są zajęcia z ogrodnictwa .W błogim spokoju mijają lata.

…i po wojnie

Nadchodzi rok 1939, wybucha druga wojna światowa. W wyniku działań wojennych budynek ulega częściowej dewastacji. Dwuspadowy dach i ceramiczne dekoracje pozostają tylko wspomnieniem.
Powojenne dziesięciolecie to etap żmudnej odbudowy. Rok 1961 przynosi kolejny zwrot.
W polskim Wrocławiu przy ulicy Krakowskiej powstaje Zakład Doświadczalny Przemysłowego Instytutu Elektroniki. Zatrudniająca ponad 2 tysiące pracowników firma wytwarza lampy elektronowe.
- W naszej fabryce pracowały w zasadzie same kobiety – opowiada pan Jan, stolarz.
- Wykonywały lekkie prace, jak obsługa maszyn. Mężczyźni zajmowali się głównie naprawami, ewentualnie tak jak ja pracowali w stolarni, robiąc pudełka na lampy.
Pan Jan zamyśla się na chwilę i lekko uśmiecha, wspominając stare czasy.
-  To był największy taki zakład na Dolnym Śląsku w tamtych czasach. Z puli firmowej można było nawet mieszkanie dostać.
W 1965 roku zakład zmienia nazwę na Doświadczalny Zakład Lamp Elektronowych „DOLAM”.
Lata 70. to czas produkcji cienkowarstwowych układów hybrydowych kontaktronów oraz wyświetlaczy ciekłokrystalicznych .
- Produkowaliśmy dla państwa, a dokładniej rzecz biorąc dla wojska – kontynuuje pan Jan. – Obowiązywała nas ścisła tajemnica. Za czasów, kiedy prawie każdy miał swojego szpiega, dla własnego bezpieczeństwa lepiej było trzymać język za zębami.
Mimo ciężkiej pracy i zaostrzonych wymogów bezpieczeństwa, pan Jan wspomina również zabawne chwile:
- 8 marca każda kobieta dostawała czerwonego goździka i rajstopy. Proszę się nie śmiać. W czasach, gdy półki sklepowe świeciły pustkami, takie rajstopy były prawdziwym rarytasem.
Koniec lat 90. to wszechobecna prywatyzacja. Przedsiębiorstwo państwowe „UNITRA-DOLAM” zostaje przekształcone w spółkę akcyjną, jednocześnie zmienia swoją siedzibę.
Budynek przy ulicy Krakowskiej staje się własnością Ośrodka Kształcenia i Doskonalenia Zawodowego „Edukacja”. Od 2000 roku rozpoczynają się prace remontowe mające przynieść budowli jej dawną świetność.
- Jeszcze wiele pracy przed nami – mówi Bogusław Michalski, dyrektor administracyjny WSZ „Edukacja”. Miejmy nadzieję, że wspólnymi siłami sprawimy, że budynek stanie się jednym z klejnotów architektonicznych współczesnego Wrocławia.